• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Nieudolny remont silnika - jak sobie poradzić

koniu90

Uczestnik
Dołączył
12.03.2017
Postów
41
Punktów
0
Miasto
POL
Witam serdecznie
Piszę ten temat, ponieważ mam problem z warsztatem, który wykonał dla mnie remont silnika
Sprawa wygląda następująco:
Doszło do kolizji tłoków z zaworami, spowodowane pękniętą dźwigienką zaworową, która zblokowała wałek rozrządu. Po konsultacji z warsztatem i zapewnieniu mnie, że dół silnika jest w dobry stanie postanowiłem, że zdecyduję się na przeprowadzenie remontu. W innym przypadku, gdyby dół silnika też wymagał remontu, szukałbym innego silnika.
Całość kosztów to ponad 4000zł. Po odebraniu auta, już na drugi dzień samochód gasł przy dojeżdżaniu do skrzyżowania w momencie wciśnięcia sprzęgła. Byłem wielokrotnie w serwisie (bodajże 7razy) cały czas z tą samą usterką. Za każdym razem zbywali mnie, że coś tam zrobili jednak problem nadal nie jest rozwiązany. Dodatkowo silnik wpada w cykliczne wibrację wyczuwalne w kabinie, co raczej świadczy o wypadaniu zapłonu oraz zauważalne jest również, że w momencie wciśnięcia sprzęgła obroty lecą do 500 i odbijają się, albo silnik całkowicie zgaśnie.
Przypadkiem usłyszałem od mechanika, że ponoć na jednym cylindrze jest mniejsze ciśnienie. Zalecili mi, że jak zrobię kilka tysięcy km to wszystko się unormuję.
Panowie proszę o pomoc. Jak uważacie, czy rzeczywiście mam tak jeździć.
Za każdym razem mnie zbywają, a ja już nie wiem co mam robić.
Wydaję mi się, że jeżeli zamawiam usługę to powinna ona być wykonana należycie.
Na wszystko oczywiście mam wystawioną fakturę.
Zastanawiam się już nad drogą sądową.
Proszę podpowiedzcie mi co mam zrobić

Skoda Fabia 1.4 16V 75KM
 
Ostatnia edycja:

Tom_

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
1.10.2014
Postów
1259
Punktów
232
Wiek
30
Miasto
Szczytno
Koniu, powiedz czego oczekujesz od warsztatu? Zwrotu całej gotówki? A może żeby za free cały remont silnika?
 

koniu90

Uczestnik
Dołączył
12.03.2017
Postów
41
Punktów
0
Miasto
POL
Od samego początku oczekiwałem usunięcia usterki, która występowała po remoncie silnika. Tylko po prostu ręce już człowiekowi odpadają jak po raz 6 odbieram auto i na pierwszym skrzyżowaniu widzę, że usterka występuje nadal
Dlatego Was się pytam co mam dalej robić, bo nigdy w takiej sytuacji nie byłem...
 

Tom_

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
1.10.2014
Postów
1259
Punktów
232
Wiek
30
Miasto
Szczytno
Zrobić tysiąc i jechać do nich na sprawdzenie. Jak nie unormują to mówisz rozmawiasz dalej z nimi..

i Koniu90 trochę szacunku dla tych niektórych tutaj.. bo z takimi tekstami to nikt nie ma zamiaru Ci pomagać..
 

koniu90

Uczestnik
Dołączył
12.03.2017
Postów
41
Punktów
0
Miasto
POL
Mam już przejechane 700km... ale ok wstrzymam się do 2tys km
A co do tej kompresji to rzeczywiście tak może być, że się wyrówna na tym cylindrze? To jest w ogóle możliwe?

i Koniu90 trochę szacunku dla tych niektórych tutaj.. bo z takimi tekstami to nikt nie ma zamiaru Ci pomagać..

Jeśli ktoś piszę, że tego typu wątki go "rozjebują" to nie oczekuję od niego pomocy ;)
 

bennek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
6.04.2013
Postów
547
Punktów
125
Koniu90 po pierwsze żadna usterka nigdy ci się samoczynnie nie unormuje po przejechaniu tyś/km i nie słuchaj takich historii z wyciętego lasu... A po drugie zmień mechanika.
Zawsze masz prawo żądać zwrotu forsy za źle wykonaną usługę bo może faktycznie trafiłeś do jakiegoś rzeźbiarza... a ja już takich pseudo mechaników widziałem co klientowi wymieniali olej mieszając 5w z 10w a filtr ? (jaki filtr) i inne cuda na kiju... :mad:

Pozdrooo...
 

Lepper

SuperMechanior
Dołączył
11.09.2015
Postów
274
Punktów
28
Wiek
42
Witam serdecznie
Piszę ten temat, ponieważ mam problem z warsztatem, który wykonał dla mnie remont silnika
Sprawa wygląda następująco:
Doszło do kolizji tłoków z zaworami, spowodowane pękniętą dźwigienką zaworową, która zblokowała wałek rozrządu. Po konsultacji z warsztatem i zapewnieniu mnie, że dół silnika jest w dobry stanie postanowiłem, że zdecyduję się na przeprowadzenie remontu. W innym przypadku, gdyby dół silnika też wymagał remontu, szukałbym innego silnika.
Całość kosztów to ponad 4000zł. Po odebraniu auta, już na drugi dzień samochód gasł przy dojeżdżaniu do skrzyżowania w momencie wciśnięcia sprzęgła. Byłem wielokrotnie w serwisie (bodajże 7razy) cały czas z tą samą usterką. Za każdym razem zbywali mnie, że coś tam zrobili jednak problem nadal nie jest rozwiązany. Dodatkowo silnik wpada w cykliczne wibrację wyczuwalne w kabinie, co raczej świadczy o wypadaniu zapłonu oraz zauważalne jest również, że w momencie wciśnięcia sprzęgła obroty lecą do 500 i odbijają się, albo silnik całkowicie zgaśnie.
Przypadkiem usłyszałem od mechanika, że ponoć na jednym cylindrze jest mniejsze ciśnienie. Zalecili mi, że jak zrobię kilka tysięcy km to wszystko się unormuję.
Panowie proszę o pomoc. Jak uważacie, czy rzeczywiście mam tak jeździć.
Za każdym razem mnie zbywają, a ja już nie wiem co mam robić.
Wydaję mi się, że jeżeli zamawiam usługę to powinna ona być wykonana należycie.
Na wszystko oczywiście mam wystawioną fakturę.
Zastanawiam się już nad drogą sądową.
Proszę podpowiedzcie mi co mam zrobić

Skoda Fabia 1.4 16V 75KM

Sprawa jest prosta.Masz jakas gwarancje na wykonana usluge?Jak niechecesz tracic czasu i "gdybac co tu zrobic" udaj sie do RZECZOZNAWCY,on wystawi Ci opinie na temat samchodu(w tym przypadku remontu silnika).Jesli potwierdzi Twoje spostrzezenia mozesz udac sie z opina do tego warsztatu ktory Ci robil usluge i poinformowac ich albo Ci robia auto albo idziesz do sadu.Cena takiej opini co koszt cos kolo 300zl,bez takiej opini nic im niezrobisz.Szkoda czasu bys jezdzil po innych warsztatach i diagnozowal auto,bo w taki sposob nic niezyskasz.
 

koniu90

Uczestnik
Dołączył
12.03.2017
Postów
41
Punktów
0
Miasto
POL
Koniu90 po pierwsze żadna usterka nigdy ci się samoczynnie nie unormuje po przejechaniu tyś/km i nie słuchaj takich historii z wyciętego lasu... A po drugie zmień mechanika.
Zawsze masz prawo żądać zwrotu forsy za źle wykonaną usługę bo może faktycznie trafiłeś do jakiegoś rzeźbiarza... a ja już takich pseudo mechaników widziałem co klientowi wymieniali olej mieszając 5w z 10w a filtr ? (jaki filtr) i inne cuda na kiju... :mad:

Pozdrooo...

Też mi się wydaję, że kompresja nagle się nie znajdzie....


Koniu nie ekscytuj się tak ...Co ci dokładnie przy tym remoncie wymienili/naprawili?

Co wymienili?
kompletna głowica po remoncie
dźwigienki
popychacze
wałek rozrządu
czujnik wałka rozrządu
czujnika wału korbowego
koło pasowe
rozrząd
olej + filtr
komplet uszczelek
itp. itp.


Sprawa jest prosta.Masz jakas gwarancje na wykonana usluge?Jak niechecesz tracic czasu i "gdybac co tu zrobic" udaj sie do RZECZOZNAWCY,on wystawi Ci opinie na temat samchodu(w tym przypadku remontu silnika).Jesli potwierdzi Twoje spostrzezenia mozesz udac sie z opina do tego warsztatu ktory Ci robil usluge i poinformowac ich albo Ci robia auto albo idziesz do sadu.Cena takiej opini co koszt cos kolo 300zl,bez takiej opini nic im niezrobisz.Szkoda czasu bys jezdzil po innych warsztatach i diagnozowal auto,bo w taki sposob nic niezyskasz.

Tak, ponoć jest gwarancja, ale jakoś nie chcą nic zdziałać na tej gwarancji....
 

Mierzy

Uczestnik
Dołączył
21.07.2016
Postów
42
Punktów
0
Wiek
37
Miasto
Gdzieś w środku Polski
Ok koniu. Ja bym jeszcze zaryzykował i oddodał najpierw auto na kontrolę ciśnienia sprężania, bo coś mi się wydaje że jest ok, parę lat temu odwaliłem podobnego babola. Fakt klient przyjechał, przeprosiłem, naprawiłem i rozeszło się po kościach. Bardzo podobne objawy do twoich leczył PRAWIDŁOWO ustawiony rozrząd. Klient zanim do mnie wrócił sprawdzał ciśnienie w dwóch warsztatach. Co ja mówię wszystko sprawdzali podłączali kompy itd, bezbłędnie wszystko.... autko nie chodzi. Wrócił do mnie wspomniał coś o sądzie i gwarancji na naprawę po czym zciśnieniował mnie na maksa bo stwierdził że za godzinę on potrzebuje auto ale to nieistotne. ( kontrola w innym warsztatem przedluzyła się z popołudnia do trzech dni. Wiesz świat mechaników jest mały). Powiedzialem ze do czwartku wieczór mogę ogarnąć był wtorek rano. Komplet badan krew morfologia i okazało sie ze rozrząd odwaliłem ( potem wstyd i skrucha ze na tak prostym temaci spartoliłem.) Przestawiłem oddałem powiedziałem jak było. Ogarniam klienta i całą jego rodzinę w sumie sześć aut. Koniu każdy może się potknąć i wpaść w gowno.sprawdź to ciśnienie i jeśli jest ok to delikatnie naorowdz na ten trop.
I nie czekaj bo samo się nic nie dotrze ani nie ułoży.
 

koniu90

Uczestnik
Dołączył
12.03.2017
Postów
41
Punktów
0
Miasto
POL
Ok koniu. Ja bym jeszcze zaryzykował i oddodał najpierw auto na kontrolę ciśnienia sprężania, bo coś mi się wydaje że jest ok, parę lat temu odwaliłem podobnego babola. Fakt klient przyjechał, przeprosiłem, naprawiłem i rozeszło się po kościach. Bardzo podobne objawy do twoich leczył PRAWIDŁOWO ustawiony rozrząd. Klient zanim do mnie wrócił sprawdzał ciśnienie w dwóch warsztatach. Co ja mówię wszystko sprawdzali podłączali kompy itd, bezbłędnie wszystko.... autko nie chodzi. Wrócił do mnie wspomniał coś o sądzie i gwarancji na naprawę po czym zciśnieniował mnie na maksa bo stwierdził że za godzinę on potrzebuje auto ale to nieistotne. ( kontrola w innym warsztatem przedluzyła się z popołudnia do trzech dni. Wiesz świat mechaników jest mały). Powiedzialem ze do czwartku wieczór mogę ogarnąć był wtorek rano. Komplet badan krew morfologia i okazało sie ze rozrząd odwaliłem ( potem wstyd i skrucha ze na tak prostym temaci spartoliłem.) Przestawiłem oddałem powiedziałem jak było. Ogarniam klienta i całą jego rodzinę w sumie sześć aut. Koniu każdy może się potknąć i wpaść w gowno.sprawdź to ciśnienie i jeśli jest ok to delikatnie naorowdz na ten trop.
I nie czekaj bo samo się nic nie dotrze ani nie ułoży.

Dzięki za odp.
Dokładnie pojadę na ciśnienie.
Serwis w którym był robiony silnik miał możliwość sprawdzenia wszystkiego, bo auto po remoncie z 6-7 razy oddawałem i to na kilka dni. Nie wyobrażam sobie, że po remoncie nie ma ciśnienia i jeszcze mi mówią, że ono się wyreguluje po kilu tysiącach, a auto co dziennie gaśnie.

Jak będę miał ekspertyzę dot. ciśnienia wtedy będę podejmować kroki.
Tak czy tak muszą dojść do tego co jest przyczyną usterki, bo jakby nie było to auto jest nie sprawne...
 

Mierzy

Uczestnik
Dołączył
21.07.2016
Postów
42
Punktów
0
Wiek
37
Miasto
Gdzieś w środku Polski
Koniu daj znaka co i jak wyszło dla potomnych . A jak wspomniałem wcześniej samo nic się nie ułoży no chyba że na szrocie pod jakiś innym autem . No i nie ma co obrączki na tłokach stare, hydraulika nowa no chyba że ci zawory stare zostawili ( i zamieszali rodzierając głowice potem brak dotarcia itp ) bo na twojej liście nie widnieją nowe zawory.
 
A

Anonymous123

Bo pewno trafiles do warsztu gdzie wlasciciel siedzi za biurkiem i rak nie brudzi a mechanicy maja na godziny i szef ciagle pogania. Bez urazy dla wlascicieli prowadzacych warsztaty w ten sposob ale remont silnika to nie praca na czas bo autodata pokazuje 5 h i trzeba sie zmieścić. Jak wyzej napisano jedyne rozwiazanie sytacji to opinia rzeczoznawcy ale na nic sie to zda jesli nie masz zlecenia naprawy bo sama faktura tez nie wiele daje w przypadku postepowania sądowego. Właściciel powie, ze przyprowadziles auto i chciales aby zrobiono glowice wiec warsztat zrobil. Nie zlecałes rozebrania silnika i weryfikacji dołu. Mechanicy to potwierdza i po sprawie. Jesli warsztat ma gdzies utrate pojedynczego klienta to mozna sie spodziewac takiego zagrania. Druga kwestia to to ze ciagle uzytkujesz samochód. Dziala to na twoja szkode. Jesli jest cos nie sprawne, zle zlozone , to uzytkujac mozesz ten stan pogorszyc. Jaki masz dowód na to ze byles tam juz 6 razy? Pewno zaden. Niestety takie realia, widzialem juz wiele w zyciu, nie raz robilem komus silnik wlasnie po takich przejsciach i wygrac tego typu sprawy nie jest latwo. Obawiam sie, ze jesli nie posiadasz zleceń, nagran rozmów czy innych dowodow na to ze to warsztat stwierdzil sprawność dolu silnika to zamiast pakowac sie w koszty rzeczoznawcy przeznacz to na ponowna naprawe u mechanika ktory wykonuje zlecenia osobiście.
 

koniu90

Uczestnik
Dołączył
12.03.2017
Postów
41
Punktów
0
Miasto
POL
Tak właśnie myślę, że będzie to walka z wiatrakami...
A ręce człowiekowi opadają, ufasz mechanikowi, a nie dość, że spierdolą sprawę to jeszcze nie potrafią tego poprawić...
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
Tak właśnie myślę, że będzie to walka z wiatrakami...
A ręce człowiekowi opadają, ufasz mechanikowi, a nie dość, że spierdolą sprawę to jeszcze nie potrafią tego poprawić...
Oddaj komuś innemu do naprawy, może spiepszyli a może jest inna usterka ale nie umieją jej naprawić
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
Wg. mnie to nie remont silnika a naprawa głowicy i dziwie się ze taki rachunek , ktoś to czegoś nie dopowiada , przyczyn nierównej pracy i gaśnięcia może być wiele jeżeli masz szczegółowy rachunek to OK możesz pojechać do rzeczoznawcy który może stwierdzić że coś nienależycie zostało zrobione ale przed sądem Ty to musisz udowodnić !!
 

koniu90

Uczestnik
Dołączył
12.03.2017
Postów
41
Punktów
0
Miasto
POL
dziwne tylko, że sam mechanik powiedział mi, że na jednym cylindrze jest mniejsza kompresja i jak zrobię klika tysięcy km to się wyrówna i dlatego teraz silnik kuleje....
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2960
Punktów
827
Wiek
46
Miasto
Gdańsk
kolejność jest następująca. W 3 mieście opinia rzeczoznawcy to kwota 800zł. Przyjeżdża klient i mówi mi, że robił gdzieś u kogoś remont bądź też kupił auto i silnik zdechł po 2 dniach. Podejmujemy decyzję o rozbiórce przy akompaniamencie wzroku rzeczoznawcy. Mechanik który robił remont (a nie chce poprawić) lub poprzedni właściciel (jeśli nie chce przyjąć zwrotu) jest tylko informowany wersją papierową o fakcie. Rozbieramy, wskazujemy znalezione błędy lub i uszkodzenia, rzeczoznawca wystawia opinię i już. Opinia idzie do właściciela jak i drugiej strony i temat albo zostanie rozwiązany polubownie albo do sądu. Kilka razy byłem już świadkiem w sądzie jako rozbierający takie przypadki i wiem, że to działa. ubezpieczalnie płacą, sprzedawcy polubownie za naprawy płacą minimum połowę a mechanicy pokrywają cały koszt zwykle z ubezpieczenia;]

ot tyle.
 
Do góry Bottom