Mogę..... Tylko dwa słowa.....
Chociaż jak znam życie to znowu wyjdzie elaborat....
To po kolei;
Po Twoich wszystkich wypowiedziach z dziedziny najpiękniejszej istoty życia i sensu istnienia
Co... jak.... gdzie takie wypowiedzi z mojej strony??? Jakoś sobie nie przypominam.....
sądziłam, że chyba tylko Ty jeden tu na forum potrafisz docenić zapach włosów swojej kobiety, że jesteś prawdziwym romantycznym mechanikiem ale widzę,że i Ty wszystko sprowadzasz do parteru...
No cóż, w końcu, czekaj... jak to szło? W discu z pola o tym było;
"To miał być książę, lecz napatoczył się taki ktoś"
Poza tym nie jesteś lepsza, przecież sama napisałaś że znasz
Oj tam oj tam, nie wiesz, że jak kot jednej dziury pilnował to zdechł?
Ale poza tym jestem wierny Tylko Tobie! W zasadzie przed tobą jest tylko moja żona, córka, syn, Hanka - mój motór, moje Scudo, Moje MAN-y, DAF-y, Renie, Iveca warsztat..... a potem to tylko Ty.....
E nie .... tylko mało o aucie a więcej amorów
Marku.... ja Cię nie poznaję!!!!
Ty jesteś zainteresowany dyskusją o
niemieckim pojeździe?????????
To jest coś!!!! Aż sobie to muszę w kajeciku zapisać.... Dzień w którym
@Marek_S wyraził większe zainteresowanie dyskusją o niemieckim wozie, niż dyskusją o d...e Maryny....
–absolutnie też nie powinny mieć miejsca, bo to ubliża nie tylko powadze tego forum, lecz przede wszystkim godności większej części jego użytkowników.
Chciałbym mieć tę nadzieję, że moderatorzy z Forum Mechaników nie pozwolą na dalsze uprawianie tego rodzaju dziecinnych sposobów bycia.
Tutaj potrzebne jest jakieś skupienie się na temacie, a nie takie rozpraszające rozmydlanie. Prawdę mówiąc to spodziewałem się nieco większego poziomu kultury w prowadzeniu dyskusji, gdyż chyba nie jesteśmy w jakiejś "zabawialnej" piaskownicy przy przedszkolu.
Szanowny panie Stanisławie.
Chciałbym rzec, że:
Powiem krótko, zwięźle i po chłopsku, ale - biorąc pod uwagę że zawsze jak chcę napisać zwięźle, to wychodzą mi jakieś epopeje - raczej krótko i zwięźle nie będzie. Cała reszta, czyli "po chłopsku", jest jak najbardziej aktualna.
Więc:
Nie wiem co powinno mieć miejsce na tym forum, a co nie powinno. Nie wiem również, na co pozwolą moderatorzy forum, a na co nie. Wiem natomiast że siedzę na tym forum już przez trzy lata i udzielam się na miarę swojej wiedzy i humoru (to drugie bardziej), wiec jestem tu już trzy lata tylko dlatego, że moderatorzy mają dosyć liberalne podejście do tego co się dzieje w poszczególnych tematach. Owszem czasami wykasują, upomną, ale ogólnie jest luźnie...
Gdyby było inaczej, to uwierz mi, Twój temat również trafiłby do kosza, z zaleceniem by pisać w tematach o olejach i płukanakach, albo ktoś napisałby Ci że "to już było, trzeba tylko użyć opcji szukaj, w tym i tym temacie jest wszystko opisane". Wchodzisz na wskazany temat, i okazuje się że masz do przekopania 150 stron tematu, gdzie i tak połowa to piep...nie o d..ie Maryny. Tu przynajmniej jak założysz temat, to może i trafisz na takich jak ja, piszących więcej pierdół niż wiedzy, ale masz Swój własny temat, który raczej nie przekroczy 30 stron, a w pierwszych 10-ciu wszystko co ważne będzie już powiedziane.
Ale żeby nie było, wracam do tematu:
Otóż Twój dylemat jest tak naprawdę, mówiąc po chłopsku, pierdołą. Rzekłbym wręcz, że jak ludzie nie maja problemów to sobie je wymyślają. Dlaczego?
Dlatego:
Twój silnik został zaprojektowany w czasach, gdy liczyła się jeszcze jakość wykonania i dążenie do tego, żeby samochody jeździły w miarę bezawaryjnie jak najdłużej. Te silniki bez większych problemów dobijają do przebiegów rzędu 500 tys. i grubo więcej. Są solidnie wykonane i o ile Twoje auto ma rzeczywiście 100 tys. nalotu, to można się pokusić o stwierdzenie, że w zasadzie masz ledwo co dotarty silnik. Co więcej, przy Twoich przebiegach, masz marne szanse żeby osiągnąć tym samochodem 200 tys., a co za tym idzie, nawet gdybyś go zalał olejem mineralnym, to i tak osiągnąłbyś ten przebieg z palcem w przysłowiowej ......
W 2003 roku zakupiłem Forda Escorta z 90-cio konnym silnikiem 1,6 ZETEC 16V. Data produkcji tegoż pojazdu sięgała Anno Domini 1999. Na (cofniętym lub nie) liczniku widniał przebieg w kwocie 114000 lub cośik koło tego. Z racji wygody (głównie) i oszczędności (mniej), zalewałem go olejem Mobil Delvac 15w40, który to olej stosowałem w swoim sprzęcie ciężarowym. Olej ten nie dość że mineralny, to jeszcze w specyfikacji był przewidziany do silników diesla. I wyobraź sobie że fordzisko dociągnęło na tym przebiegu do 240 tys. kilometrów po czym zostało sprzedane. Jedynym awarią która spotkała silnik w tym okresie, było rozszczelnienie się uszczelki pod głowicą. Rzecz zupełnie nie związana z zastosowaniem złego oleju.
Dlatego uważam, że niezależnie jaki olej zastosujesz to i tak będzie dobrze.
I nie wymagaj, jasnego określenia się co do tego co masz zrobić bo to forum internetowe. Tu może napisać każdy i co więcej każda rzecz musi być traktowana przez odbiorcę jako porada bez zobowiązań.
Biedne są auta intelektualistów
Intelektualistów? Niekoniecznie, ale na pewno laików w tematach mechanicznych (bez obrazy panie Stanisławie

).
Polemizowała bym. Serio...
No to dajesz. Może się też dowiem czegoś nowego.
Bedzieta sie bić?