A
Anonymous123
Siostra rozumie, ale z klientem z ulicy było by ciężko.
No to twoje wielkie szczęście. to na poważnie.Siostra rozumie, ale z klientem z ulicy było by ciężko.
wyeksploatowane do samego końcaKolega kiedyś oddał Astrę na wymianę rozrządu, pasek strzelił wjeżdżając na stanowiskona szczęście była to stara bezkolizyjna 8v

opinia może w poniedziałek/wtorek bo jeszcze nie wysyłają a ja i tak nie mogę jej jutro odebrać

biegły stwierdził, że nie ma żadnych uszkodzeń na 24 zaworach wskazujących na ich kolizję z tłokami, na tłokach również nie ma jakichkolwiek śladów uszkodzeń (pierwsza moja myśl - ten silnik jest sprawny lub coś z nim nie tak w innych częściach i przeznaczony na części skoro użytkowany jest na torze, co ciekawe uszkodzony silnik który miał być w garażu kolegi znów zamontowali w auto i przywieźli je na lawecie do oględzin)były po konkretnym przegrzaniu, po obróceniu panewki przez brak oleju, albo przestrzeleniu biegu przy redukcji, co uważam, że miało miejsce w tym przypadku.
Jeszcze spokojnie, nie było decyzji sądu. Wszystko jest możliwe w polskich sądach, niestety.udało się! biegły stwierdził, że nie ma wad ukrytych i uszkodzenia mogą wskazywać na normalne użytkowanie
no chyba, że sąd zdecyduje o innym biegłym ale dla mnie to już byłaby przesada ale narazie takie małe zwycięstwo
tak jest apelacja do drugiej instancji ale jeżeli sąd rejonowy przejrzy dokładnie dowody, świadków to nie ma sensu, tutaj potrzebna była opinia i biegły stwierdził, że nie ma wad fizycznych a z tego tytułu składane były ponad 1,5 roku temu roszczenia, aby rękojmia miała sens muszą być w aucie wady fizyczneJeszcze spokojnie, nie było decyzji sądu. Wszystko jest możliwe w polskich sądach, niestety.
Czy od wyroku można się jeszcze odwołać?
a co na to nie wskazuje? oprócz tego, że nie ma kolizji z zaworami po zdjęciu głowicyMnie najbardziej ciekawi w jakim otworze oni sobie tym endoskopem dłubali, bo raczej nie w tym od świecy.
w sumie racja, trochę mnie to zmyliło bo ja ostatnio rozbierałem swój silnik po kolizji i 2 tłoki były schowane a 2 nie a tutaj takie "schodki"No właśnie nic. Zawory okej, tłoki okej, więc albo to są totalne debile albo Cie faktycznie chcieli wych*jać. Tłoki są pochowane bo tak wał jest obrócony. One latają cały czas góra dół, więc nie może zaistnieć sytuacja w której tłoki będą "nie schowane".
Albo tak jeszcze napiszę - z punktu widzenia, tego co tam jest na zdjęciach i stanu poszczególnych elementów, ten silnik jest w pełni sprawny i musiał działać mniej lub bardziej prawidłowo.
Tak jest skonstruowany układ korbowo-tłokowy, pooglądaj filmiki na YT jak tłoki się poruszają podczas pracy silnika to zobaczysz o co chodzi 