Misiek
Administrator
Jakie macie doświadczenia z handlowcami, którzy przyjeżdżają na warsztat?
Ja znam dwa typy handlowców:
Kumpel – Z wszystkimi mechanikami warsztatu jest na "Ty". Na warsztat przyjeżdża „zbić pionę” z ekipą i pogadać o bzdurach. Luzackie podejście do biznesu nie sprawia, że ma słabe wyniki, wręcz przeciwnie. No bo jak to, u kumpla nie zamówisz? „Weź ze 2 beczki oleju, bo przecież jedziemy na jednym wózku, nie?” Doradzi Ci w każdym temacie nie związanym z mechaniką, warsztatowo też coś ogarnia.
Sztywniak – Wiecznie wpatrzony w tabelki. Do warsztatu przyjeżdża z laptopem, żeby uzupełnić informacje o zamówieniach w Excelu. Wie o mechanice tyle, ile musi, ale ona raczej go nie interesuje. Nie da się z nim porozmawiać na tematy, które odbiegają od sfery warsztatowej. Nastawiony na sprzedaż, ale nienachalny. Profesjonalista, chodzi w rzeczach z logo firmy, w której pracuje.
Ja znam dwa typy handlowców:
Kumpel – Z wszystkimi mechanikami warsztatu jest na "Ty". Na warsztat przyjeżdża „zbić pionę” z ekipą i pogadać o bzdurach. Luzackie podejście do biznesu nie sprawia, że ma słabe wyniki, wręcz przeciwnie. No bo jak to, u kumpla nie zamówisz? „Weź ze 2 beczki oleju, bo przecież jedziemy na jednym wózku, nie?” Doradzi Ci w każdym temacie nie związanym z mechaniką, warsztatowo też coś ogarnia.
Sztywniak – Wiecznie wpatrzony w tabelki. Do warsztatu przyjeżdża z laptopem, żeby uzupełnić informacje o zamówieniach w Excelu. Wie o mechanice tyle, ile musi, ale ona raczej go nie interesuje. Nie da się z nim porozmawiać na tematy, które odbiegają od sfery warsztatowej. Nastawiony na sprzedaż, ale nienachalny. Profesjonalista, chodzi w rzeczach z logo firmy, w której pracuje.


