• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

najdziwniejszy przypadek

trebor70

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.07.2011
Postów
3222
Punktów
396
Miasto
lubelskie
No ja tez nie wiem już myślę ze felgi z malucha przez pomyłkę zawiozłeś
 

bazini1953

Początkujący
Dołączył
31.03.2011
Postów
7
Punktów
2
Miasto
Świetokrzyskie
No ja tez nie wiem już myślę ze felgi z malucha przez pomyłkę zawiozłeś
No macie pomysły heheh.Wyjaśniam : Forda kupiłem z felgami AL które zmienił poprzedni właściciel ale założył je mając zużyte w 50% klocki (przód) .
Ja zmieniłem klocki w zimę a felgi zimowe były oryginalne dopiero jak wulkanizator zamontował letnie AL (inny TIV) okazało się że klocki zablokowały płytsze od oryginalnych felgi......Co zrobiłem ?? Jak opadła już ze mnie piana wymontowałem klocki i obniżyłem je o 3mm łącznie bo szlifowałem z dwóch stron .
Morał NIE KOMBINOWAĆ :D
 

Jarek#1

Bywalec
Dołączył
22.01.2012
Postów
55
Punktów
2
Miasto
San Bernardino, Kalfornia, USA
temat dobry ! dopiero się tutaj zapisałem i złapałem temat !:)
pracowałem U dealera ktory serwisował Jaguary ,Saaby i Audi .
wiele wiele dziwnych rzeczy widziałem od zassanego zbiornika paliwa - ( jaguar 1990 ) rurka wentylacyjna była zardzewiała i zbiornik nie miał wentylacji -tym samym pompa paliwowa zassała zbiornik !
ale najleprzy numer miałem jak reperowałem auto ( Jaguar 1985 xj6 ) auto sprowadzono z drogi bo zgasło i nie odpalało ! po zdiagnozowaniu okazało się ze aparat zapłonowy był do wywalenia - tuleje się wytarły i trzeba zamówić nowy aparat !gość spieszył się bardzo - za dwa dni dostałem nowy aparat wsadziłem ustawiłem zapłon!!! ale coś nie tak auto chodziło jakby dziwnie paliło ,ale gość nie miał juz czasu diagnozować i zabrał auto do domu około 100km ( zbliżały się świeta dlatego zrozumiałem ze się spieszył ) po świętach dostałem telefon od innego serwisu ze wsadzony był do aparatu zapłonowego relaktor od V8 od ??? więc po rozmowach pomiędzy dealerami i Jaguarem ! gość dostał jeszcze raz nowy prawidłowy aparat!( aparat stary odesłali do nas tak ze jestem w posiadaniu tego ustrojstwa)dość długo pracowałem nad tymi modelami i nigdy , nie widzałem takiego numeru !Aparat wyglądał tak samo jak oryginał < mały relaktor który robi przerwę w elektronice prawie jest nie do zauważenia czy jest 8 czy 6 ( tym bardzej wtym okresie nie było V8 w Jagach ) i w dodatku auto odpaliło i gość przejechał około 100km.
Myślę ze największa bolączką jest jeśli nowa część jest nawalona lub zła ! szczególnie elektronika !
diagnozujesz, jesteś pewny, zamawiasz i to samo !
 

klatka288

Gaduła
Dołączył
4.02.2012
Postów
99
Punktów
2
Wiek
37
Miasto
chmielnik
jednego pewnego dnia lato 2011 przychodzi do mnie starszy pan i poprosil zebym mu podpiol kompa pod auto a to było audi a4 i zebym za pomoca kompa mu wyczyścił egr!! i uwierzcie kłucil się że tak mu zrobili wczesniej w innym warsztacie;-)kurcze od kiedy to usterke mechaniczna się usuwa kompputerem hehe cuda noralnie cuda;-)mówie -panie sprzedaj mnie te wiedze co ni posiedli albo dilera pan zmien heheh pozdrawiam ;-))

we wrześniu robilem rozrząd u punto stare poczciwe ''puncisko'' zciągam plastiki a tam ... no wlasnie gniazdo mysz niestety po marły chyba z glodu;-))

corsa 15 d rozrzad zamowiony wkladam oki rozebrałem wszystko ładnie pieknie ale cos nie gra hmm poprzedni mechanik spiepszyl sprawe i zalożyl łyzwe znaczy się rolke napinajaca od astry 17 isuzu;-))ugiol pogiol ale wsadził;-))

a teraz najlepsze;-)) jadac do starachowic na weselisko;-))pod blokiem widze chopine jak sie morduje z otwarciem v40 stki no to pomoglem chłopu;-)) a jako mechanik woze co nieco w bagażniku no dlugo mnie to nie zajelo;-))woza otwarłem chłop pojechał widziałem z okna bloku ale co najlepsze to volvo było sąsiadki a ten chlop no cóz..pomoglem w niewiedzy zlodziejowi;-))głupia sytuacja ale bywa;-))
 

Luku

Dekoder
Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.11.2011
Postów
1576
Punktów
317
Wiek
35
Miasto
Nottingham
a teraz najlepsze;-)) jadac do starachowic na weselisko;-))pod blokiem widze chopine jak sie morduje z otwarciem v40 stki no to pomoglem chłopu;-)) a jako mechanik woze co nieco w bagażniku no dlugo mnie to nie zajelo;-))woza otwarłem chłop pojechał widziałem z okna bloku ale co najlepsze to volvo było sąsiadki a ten chlop no cóz..pomoglem w niewiedzy zlodziejowi;-))głupia sytuacja ale bywa;-))
Jebłem jak to przeczytałem:D
 
S

S-LINE

przyjechal do mnie kumpel bo kupil W210 w AMG na podstawowy serwis oleje filtry itd...po zalaniu swiezym olejem w silniku napierdziela panewka...olejprzy zlewaniu gesty jak nie wiem co...zostal olej w wiaderku na drugi dzien pracownik chcial rozpalic w piecu olejem ze spuszczonego mietka i ku naszemu zdziwieniu z olejuzrobil sie doslownie bardzo gesty budyn...wiec moral jest nam wszystkim znany ni kupuj auta od turasa bo zostaniesz wru...any
 

Kajtek_666

Początkujący
Dołączył
14.01.2012
Postów
14
Punktów
0
Wiek
39
Miasto
Pogwizdów kolo Rzeszowa
a ja mialem taki przypadek uwazalem go za ciezki ale okazal sie banalny zostal przycholowany do nie opel astra 1.4 bodajze 1997 ale juz nie pamietam autko nie pali wiec zaczynamy zabawe okazuje sie ze paliwo jest brak iskry sprawdzanie wszystkiego pokolei i niby wszystko dobre hal cewka ale klijent upar sie ze to cewka przywiuzl nowa cwke potem przywiozl ze zlomu caly aparat zaplonowy ale najlepsze jest to ze ja mu tlumacze zeby nic nie kupowal i nie zwozil bo wszystko jest dobre ale klijent uparty z tego wszystkiego padl akumulator wiec biore ze ojego rozbitego clio aku i ontuje na chwile zeby jeszcze poswiechtac i co sie okazuje auto zapalilo na strzala na starych czesciach wiec klijent obuzony ze on kupil a ja na stachych odpalilem i czemu nie powiedzialem odrazu ze to aku tak mnie spyskowal ze mi nogi zmiekly wiec tez go salwa poczstowalem taki mialem najdziwniejszy przypadek co najlepsze nie wiem do tej pory czego na jego aku auto nie palilo skoro rozrusznik ladnie krecil :)
 
P

PogotowieSamochodoweUK

Ja mialem motyw naszczescie przy swoim aucie... grzebie sobie pod maska, grzebie, a kluczyk w stacyjce, ogarnelem wszystko trzaskam maska (centrum miasta raptem dolewka plynu do spryskiwaczy, sprawdzilem olej jak juz tam bylem i plyny) za klamke a tu zonk....zatrzasnol sie dziad.
No i sie wlamywalem a ludzie po policje zadzwonili. Policja (mieszkalem niedaleko wiec poszedlem do domu po sprzet) zajechala na sygnale, a ja z lomem w odgietym rogu drzwi (passat b5) i ze splaszczona rurka miedziana celuje w guzil na pilocie w ctacyjce zeby sie otworzyl. Troche pokrzyczeli, pokrzyczeli i pojechali a ludziom szczeny opadly ze policja nic nie zrobila. Od tamtej pory co kolwiek bym nie robil to kluczyki mam w kieszeni lub jak wlaczam zaplon do wymiany plynu hamulcowego to kolek drewniany w drzwi.
 

troll

SuperMechanior
Dołączył
2.05.2012
Postów
255
Punktów
34
Wiek
57
i dlatego własnie mam zboczenie na tym punkcie,i ciągle gadam o niezostawianiu kluczyków w aucie,zgaszony,kluczyki z auta.Znojomy miał taki numer z fordem-zima,odpalił rano,żeby mu się zagrzał i ciepełko w środku zrobił,a sam do chałupy na herbatke....przychodzi i zdziwienie,auto zamkniete,silnik chodzi.Dzwoni po ratunek,zanim dojechałem to sie paliwko skończyło,aku się zdążył rozładować.Najsmieszniejsze było to ,że w domu miał drugie kluczyki.....Normalnie myslałem,że zdechnę ze smiechu
 

Adammmo1992

Bywalec
Dołączył
21.12.2011
Postów
69
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Bychawa
Ja mialem podobnie. W fordach starszych jest tak ze auto sie zamnknie z kazdego kluczyka od forda a otworzyc trzeba ze swojego. Tak mi kumpel pokazal przy szkole ze mi zamknie a moje byly w srodku. i mi zatrzasnal. Ale wzialem antene sb zagialem koniec i przez uszczelke sie dostalem zeby klamke wypchnac od srodka zeby otworzyc. troche sie zeszlo ale dalem rade:D Teraz jak ja komus pokazuje ze sie da zamknac z innego to mowie zeby swoje kluczyki wyciagnal zeby komus problemu nie robic:D
 

shrek

Moderator Car Audio
Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
6.11.2011
Postów
3298
Punktów
1317
Miasto
Pyrlandia
WWW
koddoradia.blogspot.com
Ja mialem podobnie. W fordach starszych jest tak ze auto sie zamnknie z kazdego kluczyka od forda a otworzyc trzeba ze swojego. Tak mi kumpel pokazal przy szkole ze mi zamknie a moje byly w srodku. i mi zatrzasnal. Ale wzialem antene sb zagialem koniec i przez uszczelke sie dostalem zeby klamke wypchnac od srodka zeby otworzyc. troche sie zeszlo ale dalem rade:D Teraz jak ja komus pokazuje ze sie da zamknac z innego to mowie zeby swoje kluczyki wyciagnal zeby komus problemu nie robic:D
Stoi samochód na stacji benzynowej ,zatrzaśnięte kluczyki w stacyjce ,blondynka idzie do gościa na stacji i ładnie prosi go jakiś drut (po co pani drut?) bo zatrzasnęłam kluczki
Gościu myśli(ot blondynka a jaka mądra) daje jej drut, ale poszedł po chwili za nią
zobaczyć jak jej idzie . Blondyna walczy dzielnie, a koleżanka (druga blondynka )pomaga jej dzielnie ,w prawo w lewo (siedząc w aucie podpowiada )
 

Pablo 92

Uczestnik
Dołączył
1.04.2012
Postów
26
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Słupsk
w wieku 13-14 lat pomagałem dziadkowi składać sprintera. Skreciłem wszystko elegancko, dziadek pojechał po "jakąś tam część" do sklepu to dumny z siebie ze sam złożyłem samochód go odpaliłem. Ciemno sie zrobiło na szybie, patrze wszystko w oleju... Dziadek pojechał po napinacz łańcucha a ja dziury nie zauważyłem :) kolejne 2 dni spędziłem na czyszczeniu czarnych plam z białego lakieru a po założeniu napinacza silnik żył dalej :D Łancuch pozostał na swoim miejscu
 

Adammmo1992

Bywalec
Dołączył
21.12.2011
Postów
69
Punktów
0
Wiek
33
Miasto
Bychawa
Stoi samochód na stacji benzynowej ,zatrzaśnięte kluczyki w stacyjce ,blondynka idzie do gościa na stacji i ładnie prosi go jakiś drut (po co pani drut?) bo zatrzasnęłam kluczki
Gościu myśli(ot blondynka a jaka mądra) daje jej drut, ale poszedł po chwili za nią
zobaczyć jak jej idzie . Blondyna walczy dzielnie, a koleżanka (druga blondynka )pomaga jej dzielnie ,w prawo w lewo (siedząc w aucie podpowiada )

Ha ha dowaliles:D
 

ObelixSP

SuperMechanior
Dołączył
1.04.2012
Postów
457
Punktów
90
Wiek
52
Miasto
Łódź
Mondeo 2.0 TDCI 2000 rok. Rano przy odpaleniu biała chmura dymu, ale to taka chmura, że podwórko przed warsztatem jak we mgle:eek:
No to co ,pewno uszczelka pod głowica, ale kurcze, tak dymi to moze peknieta głowica.
Albo gorzej pewno peknieta gilza :rolleyes: tak sobie juz stawiamy diagnozy .
Ale z braku czasu auto tak przestawiane .
Wiadomo rano odpalone wystawione z warsztatu ,wieczorem wiechane i tak z 3 dni .
Na 4 dzień przychodzę rano koledzy sie chwalą ze w mondeo silnik padł, nie kreci rozrusznikiem coś zablokowało:eek: .
No to miło "mysle" zamiast naprawic auto klijętowi to żesmy spiepszyli silnik do reszty:confused: .
Wkoncu biorę się za ten silnik , z wyrzutami sumienia:( , ze może jak by odrazu zdjoł głowice, to szkody by były mniejsze no i koszta naprawy.
Więc zacząłem do sprawdzenia co zablokowało ze silnik się nie obraca.
Potem :rolleyes: sobie zdejme głowice .
Tu jestem ciekaw w jakiej kolejności wy byście przystąpili do naprawy tej usterki.
Dodam ze mi diagnoza zajęła 1 h a usuniecie usterki około 3 h koszta naprawy okazały sie stosunkowo nieduze:)

a teraz :D zostawie wam do zgadniecia.
1 ) Co było przyczyną zablokowania silnika? .
2 ) Co było przyczyną białego bymu?.

ps. Jak ktos zgadnie co było klikam "lubię" :cool:
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
woda w cylindrze zablokowała silnik, tak ze nie mozna było nim przekręcić, to łatwe :p, a żeby go odpalić bez rwania czapki wystarczyło by pokręcić silnikiem w drugą stronę i by wywaliło wodę z cylindrów, albo po prostu bendiks rozrusznika się rozsypał i zblokował
 
Do góry Bottom