Oglądam od czasu do czasu Pana M4K.
W każdej branży są czarne owce...lekarze, prawnicy, firmy budowlane itp. Żaden lekarz złego słowa na innego nie powie a nie raz jest tak że trzeba się naszukać i nachodzić żeby znaleźć dobrego który umie postawić właściwą diagnozę. Ludzie z branży powinni trzymać się razem, powinni sobie pomagać i tego Wam wszystkim życzę.
Bo lekarze mają zbudowaną pewną zawodową lojalność i pewne zasady. No i przywileje z tym związane - np lekarze teoretycznie wzajemnie się starają nie kasować za wizyty
Dla mnie generalnie jak ktoś zaczyna od zarzekania na poprzedników, czy to remont mieszkania, czy mechanika to jest na straconej pozycji. I po kimś takim za dużo się nie spodziewam. A raczej spodziewam się uzupełnienia ciągu technologicznego pt " kto tu panu tak spie......"...
Z resztą trzeba mieć pewną ostrożność przy rzucaniu oskarżeniami na coś bo nigdy nie wiemy, co było realnym powodem ku temu. Może właściciel chciał coś na szybko, może się na coś uparł a może ktoś był leniwy.
Sam pracuję w usługach B2B i staramy się nie oceniać działań poprzedników.
Miałem niedawno taką sytuację, że klient chciał rozwiązać jakiś problem jak najtaniej. Uparł się, nie chciał inwestować. Wiedziałem, że to nie będzie dobrze działać ale mimo prób wyjaśnienia taka była decyzja. No i później nie działało to dobrze. W końcu u kogoś innego zamówił inne rozwiązanie, kosztujące 10 razy tyle i się okazało, że działa dobrze. I pretensje dlaczego nie zostało tak od razu zrobione. Już osoby, które podejmowały decyzje nie pamiętały o tym, że miało być najtaniej.
Ja Profesora Chrisa bardzo lubię.
Moim zdaniem amatora zna się na swojej robocie. Przy tym wszystko podsycone jest humorem i trochę klasycznej muzyki.
Z polskiego yt oglądam właśnie Profesora oraz Auto challenge czy jakoś tak.
Kanały z US są znacznie ciekawsze, na wyższym poziomie. Niektóre są mocno techniczne. Inne dla mechanic porn

jak Hagerty.
Tylko tyczą się raczej motoryzacji u nas mocno rzadkiej.
M4K trochę oglądałem na początku. Nie do końca mi to pasowało. Poziom merytoryczny różny.
Jakoś na studiach w laboratoriach nauczyłem się, że wynik pojedynczej próby nie powinien być traktowany jako wiążący.
Ale po jednym ze wspomnianych filmów odnośnie prowadzenia warsztatu, w szczególności diagnostyki poszukiwawczej za 1,5 k jakoś mi się odechciało...
Chciałem nawet kiedyś do nich podjechać z czymś do zrobienia - z ciekawości. Zawsze się coś znajdzie ale jakoś mi się odechciało po niektórych filmach. Dla mnie trochę za dużo samouwielbienia w nich bije.
Z warsztatami jest różnie ale bez przesady. Sam jestem ich raczej umiarkowanym klientem bo albo robię sam (moje starocie) albo nie mam co robić (na razie) poza wymianą oleju itp. Jakoś przesadnie się nie naciąłem poza może jednym razem, gdzie wymiana skrzyni automatycznie zakończyła się jej całkowitą śmiercią. Nigdy z tego powodu nie napisałem im negatywnej opinii bo sprawa zakończyła się polubownie. A sam warsztat się w końcu zweryfikował i zamknął.
A moich staroci i tak nikt nie chce zbytnio robić, a w sumie mnie to radość sprawia. Zwłaszcza, że ja mam problemy jeśli już coś to trochę trudniejsze.
Generalnie mam też wątpliwości co do różnych poradników DIY w zakresie motoryzacji. Nie chciałbym aby po drogach zaczęło jeździć za dużo pojazdów, których układy hamulcowe powstały przy rozdziewiczaniu czyjegoś doświadczenia mechanicznego.