Przypominają mi się porady w stylu "wystarczy suszarka albo włożenie do ryżu, nie daj się okradać serwisowi" A za miesiąc sprzęt przestaje działać, otwierasz a tam taka zngnilizna że nie warto rzeźbić w gównie.
Jak to się ma do uczciwej płacy (narzuconej przez warsztat) za uczciwą pracę (naprawione)?Przypominają mi się porady w stylu "wystarczy suszarka albo włożenie do ryżu, nie daj się okradać serwisowi" A za miesiąc sprzęt przestaje działać, otwierasz a tam taka zngnilizna że nie warto rzeźbić w gównie.
ile na tym zarobiłeś?Wystarczyło wymienić matrycę i klawiaturę. Koszt w sumie około 350 zł.
Rozumiem pytanie. Nie o to chodzi ile ja zarobiłem. Chodzi o to, że w laptopie do wymiany była matryca i klawiatura za 350 zł + robocizna, a nie płyta główna za 2000 zł w tym robocizna. I proszę nie odwracać kota ogonem.
Fajne serwisy, jak za darmo diagnozująW trzech serwisach komputerowych mówili, że płyta główna zalana, podpinali pod specjalistyczny sprzęt i okazało się, że trzeba wymienić płytę główną i inne elementy za 2000 zł. Nie zapłacili i zabrali laptopa.
To było na temat zalańców naprawianych suszarką i narzekaniem że serwis chciał płytę wymieniać.Jak to się ma do uczciwej płacy (narzuconej przez warsztat) za uczciwą pracę (naprawione)?
W naszych czasach większość sprzętu typu smartfon, tablet z powodu minimalizacji już się nie skręca. Znaczna większość jest sklejana. Jeszcze parę lat temu w telefonie zwanym smartfonem można było wymienić sam panel dotykowy za kilkanaście złotych wcześniej wszystko rozkręcając. Teraz trzeba wymienić sklejony panel dotykowy z wyświetlaczem lcd za kilkaset złotych, ale wcześniej trzeba sprzęt rozkleić przy pomocy sprzętu dedykowanego. Jak się go nie posiada to wystarczy suszarka. Co ja poradzę, że to grzeje powietrze?To było na temat zalańców naprawianych suszarką i narzekaniem że serwis chciał płytę wymieniać.
.Fakt, głupi pomysł. Lepiej okradać ludzi na zbędnych naprawach, wiercić dziury w zdrowych zębach przez dentystów lub wycinać nie tą nerkę. I na tym kończę temat.I tu widzimy marnowanie się talentu złotej rączki trzeba wziąś i wykorzystać ten talent w garażowym hobbi zarobić się i nie zarobić ciekawe ile by pociągnoł
O tym że lekarz popełnił błąd to nawet się nie dowiesz...Fakt, głupi pomysł. Lepiej okradać ludzi na zbędnych naprawach, wiercić dziury w zdrowych zębach przez dentystów lub wycinać nie tą nerkę. I na tym kończę temat.
Zdrowia życzę Szanownemu Państwu.
Nie wiesz o czym piszesz do końca. Ja siedzę trochę w IT. I generalnie zalania to dramat. I skoro mówili, że MB do wymiany to pewnie była do wymiany. Może o była do naprawy ale nie każdy się w to bawi. Płyta mogła być z grubsza ok ale... oni są przedsiębiorcą, biorą odpowiedzialność za naprawę. Po co mają naprawiać coś, co generalnie z definicji jest średnio naprawialne, uszkodzone przez użytkownika, z podejrzeniem walnięcia MB. Wymienią matrycę i co - za miesiąc zdechnie i mają brać odpowiedzialność za naprawę, która nie była zrobiona zgodnie ze sztuką?Rozumiem pytanie. Nie o to chodzi ile ja zarobiłem. Chodzi o to, że w laptopie do wymiany była matryca i klawiatura za 350 zł + robocizna, a nie płyta główna za 2000 zł w tym robocizna. I proszę nie odwracać kota ogonem.
to że cię naciągneli to nie znaczy że wszyscy jesteśmy tacy samiFakt, głupi pomysł. Lepiej okradać ludzi na zbędnych naprawach, wiercić dziury w zdrowych zębach przez dentystów lub wycinać nie tą nerkę. I na tym kończę temat.
Zdrowia życzę Szanownemu Państwu.
on doskonale wie o czym pisze, tylko szukał jelenia: który wyczyści płytę główną po zalaniu, i da na jej działanie 2 lata gwarancji.Nie wiesz o czym piszesz do końca

jak reaguje na tekst z serii "masz godzinę, Gdzie ty jesteś, długo jeszcze trzeba czekać i jakieś inne darcie japy"
Ostatnio Duda albo Klimek pirackim programem na wizji błędy kasował więc co Was jeszcze tak dziwi?A to legalne tak spuszczać glikole na parkingu?