a potem fura siedzi jedna strona bo dolozone obciazenie jak luz byl z jednej strony.

ja sie kiedys podobnie bawilem jak nie moglem zdobyc gum bo cos nietypowe to podkladalem kawalek paska wielorowkowego bo twardy pod podpore drazka i kasowalo luz.
Piszesz, że potem fura siedzi jedną stroną. A ja wiem, że stoi prosto, że niema to żadnego znaczenia, bo stabilizator jest sprężysty, ale gdyby nawet nie był sprężysty i jeżeli w skrajnym przypadku w jednym mocowaniu byłby o milimetr wyżej, to samochód by stał z tej strony może ze dwa milimetry wyżej, ale stabilizator jest sprężysty i każdy kto wymienia łączniki stabilizatora o ty wie. Ponieważ czasami by włożyć końcówkę łącznika w otwór na końcu stabilizatora, trzeba ręką nagiąć koniec stabilizatora do góry, czy do dołu.
Powiem Ci, że rozbieranie wszystkiego, by podłożyć kawałek paska, to rzeczywiście zabawa, ale bez żadnego rozbierania, wbicie płaskownika, to co to za zabawa, która trwa po kilkadziesiąt sekund na stronę.
Zawsze dla pewności robię z obu stron.
Pozdrawiam.