Witam wszystkich!
Nowy tutaj na forum, ale od dłuższego czasu siedzę i czytam.
Od 5 lat jestem mechanikiem, co prawda najpierw z pasji, a teraz już bardziej z przyzwyczajenia.
Pracowałem w warsztacie samochodowym 5 lat, ale musiałem odejść gdyż szef stał się niesamowicie pazerny i nie do wytrzymania. Szarpałem się z nim dzień w dzień aż w końcu go zostawiłem.
Obecnie nie zatrudniony i robię na swoim. Zobaczymy ile to potrwa czasu aż będę chciał znowu wrócić do warsztatu... Zbrzydła mi ta praca, ale motoryzacją wciąż się fascynuje.
Pozdrawiam wszystkich!
Nowy tutaj na forum, ale od dłuższego czasu siedzę i czytam.
Od 5 lat jestem mechanikiem, co prawda najpierw z pasji, a teraz już bardziej z przyzwyczajenia.
Pracowałem w warsztacie samochodowym 5 lat, ale musiałem odejść gdyż szef stał się niesamowicie pazerny i nie do wytrzymania. Szarpałem się z nim dzień w dzień aż w końcu go zostawiłem.
Obecnie nie zatrudniony i robię na swoim. Zobaczymy ile to potrwa czasu aż będę chciał znowu wrócić do warsztatu... Zbrzydła mi ta praca, ale motoryzacją wciąż się fascynuje.
Pozdrawiam wszystkich!
