• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Wymiana silnika z 1.8 na 2.0 Mazda 5

Dastin4

SuperMechanior
Dołączył
4.01.2016
Postów
112
Punktów
59
Miasto
Libiąz
Mowa o moim samochodzie prywatnym którym chciałbym jeszcze pojeździć jakieś 4 lata. Jest to samochód z początku produkcji czyli z wadliwymi tłokami-nie mam pojęcia czy były wymieniane czy nie.

Rozgrzebałem silnik 1.8 z powodu dużego zużycia oleju. Okazało się że 4 cylider ma lekki owal, różnica pomiędzy wymiarem X i wymiarem Y wynosi 20 mikronów (4 razy więcej niż na pozostałych trzech).

Podsumowałem na razie koszty ponownego złożenia silnika i wychodzi to tak:
1. Tłoki na I szlif - jeszcze czekam na cenę, ale nie łudzę się, że będą tańsze niż 500 zł/szt. - za nominały serwis woła sobie 1500 zł/szt.
2. Pierścienie tłokowe - też czekam ale nominały mazdowskie kosztują 300 zł
3. Uszczelka pokrywy zaworów Reinz - 77 zł
4. Uszczelka głowicy Reinz - 123 zł
5. Śruby głowicy Payen - 99 zł
6. Uszczelki kolektora ssącego - 80 zł
7. Uszczelka kolektora wydechowego - Reinz - 27 zł
8. Uszczelniacze zaworowe - Takoma - 129 zł
9. Olej Dexelia - 139 zł
10. Płyn chłodniczy - OEM - 180 zł
11. Uszczelniacz półosi (musiałem wyjąc półoś do blokady wału korbowego, zresztą była już mokra) - OEM Mazda - 29 zł
12. Silikon Reinz do pokrywy rozrządu i miski - 35
13. Uszczelka pompy wody - OEM - 33 zł
14. Uszczelka EGR - OEM - 27 zł
15. Olej do skrzyni na dolewkę - Millers - 59 zł
16. Planowanie głowicy - 50 zł
17. Docieranie zaworów - 50 zł
18. Sprawdzenie szczelności głowicy - nie mam ceny
19. Szlifowanie cylindrów 500 zł (z transportem)
Jeszcze trzeba będzie wymienić uszczelniaczu wału korbowego jak go zdemontuję do szlifowania, ale nie mam cen.

na tą chwilę bez tłoków koszt części to jakieś 2000 zł. Z tłokami to wyjdzie pewnie sporo więcej.

Koszt używanego silnika 1.8 to cena 3000-3500 zł i nie wiadomo co sie kupuje.

Dlatego właśnie zastanawiam się nad zmianą silnika na 2 litrowy. Taki silnik używany mogę kupić za jakieś 500-700 zł. Generalnie ceny części do 2 litrówki są o niebo tańsze, więc nawet jak trzeba będzie coś z nim zrobić to powinno wyjść taniej.

Moje pytanie dotyczy samej przekładki. Co oprócz samego silnika trzeba w tym aucie wymienić?

Spróbuje to sprawdzić w serwisówce, ale wy pewnie doradzicie szybciej.

Koszt badania zmiany konstrukcyjnej to 180 zł, do tego od razu musi być wykonane badanie techniczne czyli 100. Można to zrobić od razu, a można dopiero przy przeglądzie.

Kurde do Mazdy 5 był tylko jeden silnik 2.0 LFF7 i ceny używek to spore. W innych mazdach były inne silniki i pewnie w ich przypadku będzie problem z wymianą.

Niemniej jednak poradźcie coś.
 

misiek1394

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
9.12.2013
Postów
858
Punktów
389
Wiek
31
Miasto
K-K
Wsadzić używke i sprzedać to gdzieś daleko. Kup inny samochód.
 

Dastin4

SuperMechanior
Dołączył
4.01.2016
Postów
112
Punktów
59
Miasto
Libiąz
Wsadzić używke i sprzedać to gdzieś daleko. Kup inny samochód.

Łatwo powiedzieć kup inny samochód.

Przez ostatnie 3 lata sprzedałem kilkadziesiąt aut z zagranicy i wiem jak to wszystko wygląda. Teraz szukam znajomemu auta do 30 tysięcy w benzynie pod gaz (w zasadzie wchodzi w grę octavia, volvo v50 i accord) i już 3 miesiąc nic. To znaczy 3 miesiąc oglądam, ale do tej pory nie trafiłem na oryginał bo takie jest założenie i boje się że może się nie udać.

Dzisiaj im młodsze auto tym szybciej rdzewieje (producenci odchudzają samochody - blachy, wymagania bezpieczeństwa coraz większe, więc robi się więcej przetłoczeń. Niestety tak wyprasowana blacha nie nadaje się do cynkowania ponieważ straciła by wszystkie właściwości. Do tego 'ekologiczne" wodne lakiery i mamy przepis na rdzewiejące auto po 3 latach). To samo dotyczy części mechanicznych - im nowsze tym gorsze.

Wcześniej miałem Golfa plusa tylko w dizlu i autko było fajne, ale żona jeździ do pracy 10 km i dlatego go sprzedaliśmy. Później była Kia sportage (2.0) - komfort jazdy średni. przez rok męczyła się corsą D, a teraz pół roku jeździmy tą mazdą i najbardziej nam pasuje. Samochód jest wart może 13 tysięcy. Mnie wyszedł gdzieś koło 9 (sam sprowadziłem).
Ponieważ potrzebuję "większego" samochodu - pasuje głównie dzieciakom rozważam zrobienie go do porządku i jazdę przez kolejne kilka lat.

Samochód traci na wartości średnio rocznie 10-15%. Daje to około 1300-2000 w pierwszych latach. Pokonujemy tym "rodzinnym" samochodem jakieś 15 tysięcy rocznie.

Przy takich przebiegach rocznie na paliwo wydajemy około 7 tysięcy złotych. Na gazie to nieco więcej niż połowa. Niech będzie 4 tysiące. Pomijając koszt inwestycji, który się zwróci w pierwszym półroczu, to oszczędność na paliwie pokrywa utratę wartości samochodu.
Przy samochodzie o wartości 30000 strata roczna wartości jest już na poziomie 3-4,5 tysiąca, co pochlania całą oszczędność z przejścia na gaz. Niestety kupić auto z silnikiem pod gaz to nie łatwa sprawa co opisałem na początku - mało silników do wyboru, a dobry egzemplarz to jak igła w stogu siana.

Będę miał ciężko (o ile to jest możliwe) kupić samochód "większy" lub 7 osobowy za 13 tysięcy złotych który będzie pozbawiony problemów z rdzą i silnikiem, którym pojeżdżę kilka lat (założenie jest 4).
Dlatego szukam najtańszej opcji naprawy tego samochodu.

No chyba, że coś źle liczę?
 

Zimoon

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
28.02.2015
Postów
2946
Punktów
824
Wiek
45
Miasto
Gdańsk
Dobrze kombinujesz ale źle kombinujesz.
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1606
Punktów
335
Miasto
Piaseczno
diagbox10 ma rację to właśnie te czasy. auto w warsztacie po lekkiej obcierce, kupuję sie używane poduchy które sie odpala i montuje w samochodzie( sprawne z auta służą potem do naprawy jak rzeczoznawca sobie pujdzie) , pasy blokuję sie trytkami, podmienia się koła , cofa licznik... i wiele więcej nawet z wymiana elementów na inne juz pogięte.... wpada rzeczoznawca dostaje 500 do ręki wszystko opisuje i mamy ładna sumkę. klient nic nie wie a za jego plecami niewinna obcierka daje zarobek dla całej ekipy:) to są plusy naprawy bezgotówkowej:) klient ma sprawne ładne autko i wszyscy zadowoleni, potem OC idzie w górę o 100% dla każdego:)

A teraz najważniejsze nie znam takiego warsztatu nie znam takich ludzi co to robią i to wszystko zmyśliłem:):):)
jakich czasów doczekaliśmy panowie:) a moi rodzice mówili że kiedyś były takie możliwości:)
 

Dastin4

SuperMechanior
Dołączył
4.01.2016
Postów
112
Punktów
59
Miasto
Libiąz
To się nazywa kreatywne blacharstwo.

Na szczescie nigdy nie zalatwiałem bezgotówkowo ale też nigdy nie miałem wypadku.

Choć ma znajomego z roboty który oddał auto do krakowa na bezgotowka naprawe bo mu kobita w bok wjechala. Chwalil sie bidok ze wszystko na tip top zrobione na orginalnycj czesciach j drzwj nowe. Ale już z paru metrów widać na drzwiach fale dunaju, nie mówiąc o zlewkach i niefobranym kolorze.
 
A

Anonymous123

Mowa o moim samochodzie prywatnym którym chciałbym jeszcze pojeździć jakieś 4 lata.
Wiec jeśli auto prywatne i masz zamiar troche pojeździć to napraw to raz a dobrze choćby Cię to kosztowalo kilka tysięcy i będziesz miał spokój.
 

Dastin4

SuperMechanior
Dołączył
4.01.2016
Postów
112
Punktów
59
Miasto
Libiąz
Wiec jeśli auto prywatne i masz zamiar troche pojeździć to napraw to raz a dobrze choćby Cię to kosztowalo kilka tysięcy i będziesz miał spokój.

No właśnie. Czekam na cenę tłoków bo tego na razie nie znam.

Okazuje się jednak, że przekładka na 2 litrówkę średnio się opłaca bo w 5'tce był jeden taki motor który chodzi w podobnych pieniądzach jak 1.8.

W sumie nawet jeśli części będą mnie kosztowały 3500 zł to dalej jest to cena silnika używanego 1.8 którego stan jest kompletnie nieznany.

Czekam cierpliwie na cenę tłoków i będę podejmował decyzję.
 

Dastin4

SuperMechanior
Dołączył
4.01.2016
Postów
112
Punktów
59
Miasto
Libiąz
Niestety okazuje się, że tłoki nie są takie tanie. Mam ofertę na 890 zł za sztukę (tłok + pierścienie), co daje niestety 3560 za same tłoki. Szukam innej opcji. Całość w takiej konfiguracji (ze szlifowaniem i wymianą tłoków) wyszła by mnie sporo powyżej 5 koła co kompletnie mija się z celem. Na szczęście mam inne opcje w głowie. Jak zrobię i zadziała to się podzielę.
 
Do góry Bottom