Nie wiem jak u was, ale ja naprawiam wszystko co wpadnie przez bramę. Lekko nie ma, czasem są kwiatki i nie jeden z NAS by się w glowke podrapał. Wiedza Uber alles. Kasa też być musi.
Mnie w sumie, to nie obraża. Może ma małe dane statystyczne? Może nie zaznał konkurencji? W jego małym świecie, są sami złodzieje? Niech wyjedzie z jakimi w której dano mu pracowac. Jakim "cza" byc debilem, by stwierdzić, że wszyscy są złodziejami. Klienci zaś tylko ofiarami. Ile razy, klient chcial cos wam wmowic?
Ktoś napisał o dłoniach, że na nie patrzeć. Coś w tym jest. Można pracować ciężko i mieć grosik , można nie kiwać palcem i żyć w luksusie. Jednak panie łysy, są takie miejsca, gdzie robią rzeczy niemożliwe. Klientów się wyprasza za chamstwo, a robotę się nagrywa. Zapraszam, a się mocno zdziwisz. Zresztą nie jestem jedyny, są inni.
Samochodów jest tyle, że konkurencji może być co dom. Możemy mieć różne koncepcje napraw. Grunt jest taki by to naprawić, nam zapłacić i spać spokojnie.
Swoje wiem i wiem że prowadzenie firmy to też trudny kawałek chleba. Rynki są rozne. Myślę że u nas jest lepiej jak zagranica, bo tutaj jeszcze krzewi się myślenie przy pracy. Nie jedziemy że sciagi "technologii naprawy" i mam nadzieję że to się utrzyma. Zaznaczam, że nie chodzi o samą pomoc w działaniu. Czytaj technologii naprawy, lecz kierowaniu się doświadczeniem i intelektem, bo można i koło z papierem w dłoni za słabo dokręcić.
Łysy, weź się do roboty
PPs.mądrzy ludzie wiedzą ile nie wiedzą. XD