afrikanerhart
SuperMechanior
Allegro ma dobre i złe strony.
To że hurtownie na allegro sprzedają towar osobie prywatnej w takich samych cenach a czasami nawet taniej niż warsztatom przyprawia o ból głowy klienta i mechanika.
Jak rozsądnie wytłumaczyć klientowi, że płaci nie za części ale za :
--usługę
-- za to że mechanik ma części w warsztacie od ręki, wyciąga z magazyny i montuje.
-- warsztat dolicza prowizję do ceny, czasami sporą bo na przykład zamroził pieniądze na 3-4 miesięcy w towarze.
Ostatecznie cena naprawy wychodzi 3-4 razy wyższa niż koszt samej części.
No i jest wkurw......
Ja osobiście zaczynam, zaczynam stosować politykę, że nie tłumaczę klientowi co konkretnie wymieniałem.
Ewentualnie jak bardzo się dopytuje to mówię na bardzo dużym stopniu ogólności.
Unikam konkretów.
Jak wy radzicie sobie z klientami którzy na "dzień dobry" sprawdzają ceny na allegro i są święcie oburzeni że do ceny z allegro nie doliczyliście tylko skromnego "napiwku".
Nie mam pretensji do klientów, że sprawdzaja ceny. Bardziej hurtownie zdegenerowały i rozregulowały rynek polityką cenową. Klienci tylko z tego korzystają.
Natomiast jak wytłumaczyć ludziom że w prowadzeniu firmy chodzi o robienie pieniędzy to nie mam pojęcia jak to wytłumaczyć.
To że hurtownie na allegro sprzedają towar osobie prywatnej w takich samych cenach a czasami nawet taniej niż warsztatom przyprawia o ból głowy klienta i mechanika.
Jak rozsądnie wytłumaczyć klientowi, że płaci nie za części ale za :
--usługę
-- za to że mechanik ma części w warsztacie od ręki, wyciąga z magazyny i montuje.
-- warsztat dolicza prowizję do ceny, czasami sporą bo na przykład zamroził pieniądze na 3-4 miesięcy w towarze.
Ostatecznie cena naprawy wychodzi 3-4 razy wyższa niż koszt samej części.
No i jest wkurw......
Ja osobiście zaczynam, zaczynam stosować politykę, że nie tłumaczę klientowi co konkretnie wymieniałem.
Ewentualnie jak bardzo się dopytuje to mówię na bardzo dużym stopniu ogólności.
Unikam konkretów.
Jak wy radzicie sobie z klientami którzy na "dzień dobry" sprawdzają ceny na allegro i są święcie oburzeni że do ceny z allegro nie doliczyliście tylko skromnego "napiwku".
Nie mam pretensji do klientów, że sprawdzaja ceny. Bardziej hurtownie zdegenerowały i rozregulowały rynek polityką cenową. Klienci tylko z tego korzystają.
Natomiast jak wytłumaczyć ludziom że w prowadzeniu firmy chodzi o robienie pieniędzy to nie mam pojęcia jak to wytłumaczyć.
i wtedy muszą zapłacić albo 120netto za każdą godzinę postoju na warsztacie, albo za częsci które są aktualnie dostępne w hurtowniach + postojowe
