Oczywiście, że zawsze mam tarczę sprzęgła idealnie wycentrowaną, ale co ma wycentrowanie do zazębienia. Wkładam skrzynię i wypusty wałka trafiają w wypusty tarczy i trzeba obrócić wałem korbowym, lub wałkiem sprzęgłowym by wałek wszedł w tarczę i jak jestem sam, to łatwiej mi poświęcić minutę na szlifowanie wałka, niż obracanie i kombinowanie.a nie szybciej wycentrować odpowiednio tarczę niż walczyć z szlifierką i wałkiem?np dopasowując nasadkę do średnicy wieloklina w tarczy? ja stosuje np takie:
Wyświetl załącznik 11325
ile dałeś za tłok? i gdzie kupiłes?Świeży twór zwlekalem z tym, az do teraz jak trzeba wyjąć silnik wcześniej sobie jakos radzilem.
czyli średniowieczny sprzęt do tortur 
